Menu

bibliotheke

Z półki

Z półki

j.szern

Od początku roku biorę udział w wyzwaniu czytelniczym - z półki. Postanowiłam pobić normę, książek zalegających i czekających jest mnóstwo, a ja nawet kiedy robię sobie jakiś plan czytelniczy, to najczęściej trzymam się go dość luźno - cierpliwości starczy mi zwykle na tydzień. Później zaczyna się czas samowolek i odstępstw. Dlatego tym razem zdaję się na moje humory i wapory, planów nie czynię i książki wyciągam w zależności od potrzeb, kichając przy okazji niemiłosiernie, bo to doskonała okazja do odkurzenia księgozbioru ;)

W wyzwaniu wybrałam poziom 4 - czyli szesnaście książek lub więcej. I jestem już bliska jego realizacji. Ale ponieważ ostatnio ogarnia mnie lenistwo, a i w życiu prywatnym i zawodowym dzieje się mnóstwo (nie zawsze to "dzianie się" witam z entuzjazmem, bo ostatnio oznaczało śmierć ukochanego psa, trzytygodniowe leczenie zapalenia zatok, operację mamy, a w pracy, jak w pracy - roboty jest zawsze więcej niż ochoty do niej) to nie mam siły recenzować każdej książki osobno. Mam w komputerze listę lektur przeczytanych (z tego i z ubiegłego roku), które sobie łączę w zależności od upodobania - a to cykl kryminałów, a to wspólny motyw, a to identyczny tytuł... Zatem w najbliższym czasie można spodziewać się kilku recenzji "przekrojowych". Teksty osobne również będę pisać - bo są książki, które jednak wymagają indywidualnego podejścia. Ale mimo wszystko - czasami wygodniej mi pójść na łatwiznę ;)

Ciekawa jestem, jakie jest Wasze zdanie o recenzjach "zbiorowych". Wolicie czytać czy pisać podsumowanie całego cyklu literackiego (lub jego fragmentu) czy też może uważacie, że każdej przeczytanej przez Was książce należy się "osobne" traktowanie? Czy recenzja przekrój to pójście na łatwiznę? A może wpisy "indywidualne" to z kolei nabijanie sobie średniej czytelniczej i wpisowej?

Ad rem... W związku z moimi ambitnymi / nieambitnymi planami "recenzenckimi" (niepotrzebne skreślić) postanowiłam stworzyć osobną zakładkę wśród kategorii poświęconą wyzwaniu "Z półki". Nadal będę tagować te wpisy, ale jeśli np. piszę o trzech książkach, z których jedna została przeczytana w ubiegłym roku, druga pochodzi z biblioteki, a trzecia dopiero z moich prywatnych, starych zasobów, wówczas taka zakładka pozwala i mi, i czytelnikom bloga zapoznać się z postępami w wyzwaniu. A ponieważ większości przeczytanych w ramach tego wyzwania książek jeszcze nie recenzowałam, po cichu liczę na to, że szybciej się zmobilizuję do napisania o nich. Może i Wy, po zapoznaniu się z tą listą, będziecie mieć jakieś sugestie dla mnie - np. o której z nich chcecie przeczytać najpierw? :) Postaram się dostosować.

A oto obiecana lista, która na bieżąco będzie również aktualizowana:

  1. Sarah Waters: Muskając aksamit.
  2. Nicholas Evans: Serce w ogniu.
  3. Jan Seghers: Panna młoda w śniegu.
  4. Katarzyna Kwiatkowska: Zbrodnia w błękicie.
  5. Martha Grimes: Stacja Cold Flat Junction.
  6. Martha Grimes: Hotel Belle Rouen.
  7. Charlotte Link: Dom sióstr.
  8. Ann-Marie MacDonald: Co widziały wrony.
  9. Wisława Szymborska: Nowe lektury nadobowiązkowe.
  10. Linda Olsson: Niech wieje dobry wiatr.
  11. Philip Kerr: Marcowe fiołki.
  12. E. M. Forster: Pokój z widokiem.
  13. C. R. Zafon: Gra anioła.
  14. Jo Nesbø: Czerwone gardło.
  15. Jo Nesbø: Trzeci klucz.
  16. Jo Nesbø: Pentagram.

CDN.

© bibliotheke
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci