Menu

bibliotheke

Od zmierzchu do świtu

Kobieta i mężczyzna

j.szern

Latem 2005 roku pojechałam do Warszawy. Miałam ambitny plan zakotwiczenia się w Bibliotece Narodowej na tydzień – dwa i szukania materiałów do mojej pracy magisterskiej. Nie przewidziałam tylko jednej rzeczy – że Narodowa zostanie zamknię... więcej

Życie ukryte w słowach

j.szern

Nadal dziwię się, jakim cudem książkę Atwood czytałam przez kilka miesięcy zamiast w dwie godziny w czasie leniwego popołudnia. Czytałam jeden tekst – odkładałam – przegryzałam czymś innym – wracałam. I abarot. Morderstwo w ciemnośc... więcej

Przed zachodem słońca

j.szern

Przeczytać Zorze wieczorne to jak wybrać się na spacer po lesie* z Konwickim u boku. Dzień zbliża się ku końcowi, las zmienia swoje oblicze – jego twarz staje się tajemnicza, jakby oczekiwał na swoje drugie, nocne życie. Tak, jak nie ma jednego... więcej

W głębi lasu

j.szern

O tym, że niebezpiecznie jest iść ze mną na zakupy do dyskontów przekonują się co jakiś czas kolejni znajomi. Podczas gdy oni przygotowując się do imprezy żeglują w kierunku stoisk procentowych i zakąsek, mnie znosi w kierunku koszów z napisem „... więcej

Ona to on

j.szern

Kiedy byłam na studiach, do egzaminu z teatrologii mieliśmy wybrać sobie wybrane zagadnienie do opracowania – oprócz szeregu informacji, które powinniśmy posiąść, żeby legitymować się oceną co najmniej dostateczną z tego przedmiotu w indeksie. ... więcej

© bibliotheke
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci